środa, 23 października 2013

Eveline miniMAX 836 - co za kolor!

Dziś o lakierze, który wywołał u mnie skrajne uczucia - najpierw zaciekawienie (jak przy każdej nowej lakierowej buteleczce), potem niechęć (gdy pomalowałam nim paznokcie "za dnia") i na koniec fascynacja (gdy zobaczyłam jego wieczorne oblicze).

Ale wszystko po kolei!




Pojemność 5ml
Zakrętka plastikowa o takiej same średnicy co buteleczka (ja wolę kiedy zakrętka ma mniejszą średnicę, przez co wygodniej mi się nią operuje podczas malowania, ale to kwestia indywidualna).

Pędzelek okrągły, lekko rozszerzający się ku końcowi.  Dobrze się nim maluje.


Samo malowanie nie sprawia problemu, ale... No właśnie jest "ale". Gdy pomalowałam tym lakierem paznokcie po raz pierwszy byłam zniechęcona i wcale mi się on nie podobał.
Dwie warstwy wyglądały nijak i do tego widziałam widoczne prześwity i nawet chciałam go zmyć od razu, ale chcąc wiedzieć jak zachowa się w dłuższym okresie czasu, zostawiłam i...

i najpierw zobaczcie jak prezentuje się w ciągu dnia:


I...

i nadszedł wieczór. I zaniemówiłam! Lakier - ten sam lakier, który w dzień chciałam zmyć - okazał się piękną, ciemną śliwką. Zauroczył mnie totalnie!

Dodałam jeszcze kilka srebrnych kamyczków, by podkreślić ten kolor.

Zobaczcie same jego wieczorną metamorfozę:



Wszystkie zdjęcia są robione jednego dnia, bez dodawania kolejnej warstwy lakieru!

Lakier na moich paznokciach utrzymał się 3 dni (producent obiecuje 9). Nie stosowałam żadnej bazy, ani żadnego topu. Niestety z ta bazą to był zły pomysł gdyż lakier trochę zabarwił mi paznokcie. Bez bazy ani rusz!
Jeśli chodzi o wysychanie, to tu daję plusa, bo rzeczywiście wysycha w krótkim czasie.

Cena 5,20zł TU

Podsumowując - tak, ale tylko na wieczór i z bazą!

Lakier otrzymałam w ramach współpracy z Drogerią Uholki


                                                                                                          Monika

92 komentarze:

  1. Czytałam i słyszałam dużo dobrego o tych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście wieczorem super się prezentuje! Kolor idealny na jesień:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie się prezentuje, tak bardzo jesiennie :) Ciekawe, czy zmiana koloru to tylko światło, czy może kolor się utlenił na stałe... miałam takie lakiery, które na drugi dzień ciemniały i kolor był nie do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej to kwestia światła, bo w kolejne dni za dnia znów wygląda nieciekawie.

      Usuń
  4. Chciałabym zobaczyć go na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wczoraj o nim pisałam piękny ma odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię jak lakier barwi paznokcie. U mnie kiedyś nawet przez bazę przeszło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam lakier, który nawet przez bazy przebarwia.
    Kolor Twojego miniMAXA jest naprawdę ciekawy, chociaż sama u siebie tego koloru nie widzę.
    Obecnie mam z tej serii jednego nudziaka i jestem zachwycona kryciem i trwałością.

    OdpowiedzUsuń
  8. taki elegancki kolor i zdobienie, które niezmiernie mi się podoba :) aż sobie zapiszę zdjęcie, by kiedyś powtórzyć, mogę? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio ciemne kolory mi się nie podobaja ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Pou ostatnio grałam u "bratowej"- fajna gierka ;) Coś jak kiedyś tamagotchi :D

      Usuń
  10. Kolorek świetny, trwałość taka sobie, lubię te bardziej trwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny ma ten nocny kolor. Zabawny trochę lakier, co ma dwa oblicza. A może to taka nowość, że kupujesz jeden, a masz jakby 2. Coś jak w makijażu, że jest dzienna wersja i nocna ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka oszczędność i coś dla tych, które szybko nudzą się kolorem:P
      Śliczny jest:) mam 2 z tej serii jestem zadowolona bardzo:)

      Usuń
  12. fajnie ten lakier wygląda z tym zdobieniem

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wygląda na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. A powiem Ci, że mi się podobają jego obydwa oblicza :) Bardzo ładny z niego kolor, fanie też dobrałaś zdobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To chyba ten odcień który mam dziś kupić, pewności brak, bo są dwa podobne odcienie. Oby nadal na mnie czekał.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo przypomina mi Bahama Mama od Essie :) cudowny na aktualną porę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dla mnie fajny na jesień i na dzień i na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  18. z tym biżuteryjnym zdobieniem wygląda znacznie lepiej. nie miałam jeszcze żadnego lakieru z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny odcień, bardzo mi się podoba, szczególnie odpowiedni na okres jesienno-zimowy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. to po prostu wieczorny lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  21. tych lakierów nie miałam :) ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię te lakiery, pięknie wygląda z tymi naklejkami a'la cyrkonie

    OdpowiedzUsuń
  23. Pierwsze co mi się skojarzyło to Fiona ze Shreka :D Tylko, że:
    a) Fiona była związana z zielonym kolorem
    b) w nocy była 'ogropna', a w dzień ładna
    Tak na opak :] Ogropna = ogr + okropna :]

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam 4 lakiery z tej serii i 3 z nich przypadły mi do gustu :)
    A kolorek idealnie pasuje na wieczorne wyjście - zgadzam się z tym jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety zmniejszenia wypadania nie zauważyłam, ale może też dlatego, że nie stosowałam jej wystarczająco długo. Jeśli zużyłabym ze dwa opakowania więcej to może coś by się ruszyło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jakki piekny kolorek...jestem nim zauroczona !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. super, dzięki ;*
    zapisałam sobie zdjęcie w folderze z inspiracjami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mi właśnie wszystkie lakiery bardzo wolno schną... a co Twojego komentarza u mnie to zapewne taki był zamysł producentów aby żel mylił konsumenta... ale moim zdaniem te z joanny są o wiele lepsze

    OdpowiedzUsuń
  29. nie dziwie się, że kolorek Cię zauroczył, bo jest naprawdę przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo łądny kształt pazurków ! ;) A lakier prezentuje się świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam podobny kolorek Rimmel i był świetny :) Właściwie, to przypomniałam sobie, żeby go wyciągnąć i znów pomalować nim paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. jakoś szczególnie nie przepadam za lakierami Eveline - mają dość pospolite kolory i nic nie mogę dla siebie znaleźć, czego nie miałabym w swoim pudełku... kolory podobne do powyższego lubię bardzo, a w towarzystwie srebra jeszcze bardziej :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię takie kolory, szczególne jesienią :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.