czwartek, 16 lutego 2017

Rytuał morskiej pielęgnacji

Odkąd mieszkamy nowym miejscu strasznie tęsknię za chwilami spędzonymi w ciepłej kąpieli. Niestety w tym mieszkaniu mamy - póki co - prysznic i z jego dobrodziejstw korzystam.
Oczywiście ma to swoje plusy w postaci niższych rachunków za zużytą wodę, jednak i tak pozostanę zwolenniczką długich, gorących chwil w wannie. 
Wszelkie kosmetyki pod prysznic muszą mi trochę uzupełnić tęsknotę za kąpielowym rytuałem.

Jak spisały się u mnie kosmetyki, które otrzymałam od Le Petit Marseillais?
Czy rzeczywiście był to "rytuał morskiej pielęgnacji"?


wtorek, 17 stycznia 2017

Pachnący dom. Price's Candle Bamboo Orchid

Czas na nowy (stary?) cykl postów na moim blogu - będzie o zapachach, którymi otulam swoje mieszkanie. O świecach, woskach i tym podobnych "umilaczy", które goszczą u nas nie tylko w mroźne zimowe wieczory.
O mojej miłości do świec i wosków zapachowych mogłabym pisać poematy, żadna jednak ze mnie Szymborska, więc moje spostrzeżenia będą raczej bardziej przyziemne. Postaram się opowiedzieć co nieco o aromatach, które miałam okazję poznać.

Co ma wspólnego dzisiejsza bohaterka ze ślubem Lady Diany i Księcia Karola? Już opowiadam!



piątek, 2 grudnia 2016

XMAS DIY Żurawinowy peeling do ust

Grudzień. Czas na przedświąteczny szał zakupowy, na listy prezentowe, wybieranie choinki.
To też czas chłodów i mrozów, suchych ust, które swoim wyglądem chciały by się upodobnić do kory bożonarodzeniowego drzewka.
Dlaczego by więc nie zrobić w prosty sposób peelingu, który tę sytuację naprawi?
A jednocześnie może być idealnym prezentem na Mikołajki bądź pod choinkę?
Uroczo jest dostać prezent zrobiony przez kogoś własnoręcznie. A jeszcze jak to coś jest dobrodziejstwem dla naszej urody -  poezja!


wtorek, 8 listopada 2016

Październikowe zakupy, czyli co nowego na mojej półce z kosmetykami

Wróciłam! Długo trwała przerwa - chyba najdłużej w mojej blogowej przygodzie. Tłumaczyć mogłabym się długo, ale po co? Ważne, że się wraca. Ważne, że ciągle we mnie tkwi potrzeba blogowania. Nieważne ile razy upadamy, ważne ile razy się podnosimy.
Powrót otwieram postem dość przyjemnym (no może dla stanu konta trochę mniej) - pokażę co nowego pojawiło się u mnie w kwestii kosmetycznej w ostatnim czasie. "Ostatni czas" ograniczam do października.
Większość z tych rzeczy mogliście podpatrzeć już na moim profilu na Instagram.


czwartek, 30 czerwca 2016

PALMER'S Olive Butter Formula Skoncentrowany krem do rąk

Stan moich dłoni na przełomie zimy i wiosny bardzo się pogorszył. Zapewne był to proces związany z wieloma czynnikami. Nie zmienia to faktu, że wyglądały okropnie. Przesuszona, wręcz szorstka skóra dłoni nie była powodem do zadowolenia. Ratunkiem dla niej okazał się krem do rąk Palmer's.


czwartek, 9 czerwca 2016

Jack Daniel's Honey

Namiętnym degustatorem alkoholi nie jestem, ale kiedy zdarza mi się sięgnąć po coś mocniejszego, to chcę by było przyjemnym doznaniem dla mojego podniebienia.
O ile mój mąż, jak chyba większość mężczyzn, degustuje w alkoholach czystych, tak ja wolę je w postaci urozmaiconej. Przyjemną więc dla nas była degustacja whiskey Jack Daniel's Honey, którą mogliśmy wypróbować dzięki uczestnictwie w Kampanii Streetcom.