2/21/2019

Yankee Candle Candy Cane Lane

Zima powoli odpuszcza i mam nadzieję, że w tym sezonie już nie wróci. Nie lubię zimy. Nie lubię i już. Dobrze, że są tzw "umilacze", które pozwalają na jej przetrwanie. Jednym z nich są świece zapachowe, na punkcie których małego bzika dostałam już parę lat temu. Oczywiście jednymi z pierwszych "markowych" były Yankee Candle, aktualnie na rynku pojawiają się coraz to nowe firmy oferujące świece zapachowe i wybór mamy przeogromny. Dziś jednak opowiem co nieco o zapachu wspomnianej Yankee Candle - Candly Cane Lane, który kocham miłością przeogromną.

Yankee Candle Candy Cane Lane, yankee candle, świece zapachowe, świece zapachowe blog, yankee candle opinia,


YANKEE CANDLE CANDY CANE LANE


Zacznę od tego, że niestety jest to zapach już trudno dostępny na rynku. Ale i tak postanowiłam się podzielić moimi wrażeniami.
"Na sucho", czyli tylko wąchając zawartość po otwarciu słoika, bez odpalania, zapach podobał mi się dość długo, ale czekałam na jakąś ciekawą promocję. I tak w grudniu 2017r. świeca była "zapachem miesiąca" - przez co była tańsza o 20% (jak dobrze pamiętam). Kupiłam duży słój - bo taki najbardziej się opłaca. A jak już poznałam zapach po odpaleniu, to nie wytrzymałam i dokupiłam drugi.

Yankee Candle Candy Cane Lane, yankee candle, świece zapachowe, świece zapachowe blog, yankee candle opinia,

A zapach jest przecudowny! Choć etykietka i nazwa kojarzą się głównie z zimą i Bożym Narodzeniem, to spokojnie można go palić przez cały rok. I zapach wcale nie będzie przywoływał w myślach świąt. Raczej rozbudzi zmysły łasucha, bo słodycz czekolady, wanilii rozkosznie dociera do naszych nozdrzy. Ale spokojnie - nie jest to zapach mdły czy przesłodzony. Jego słodycz przełamuje wyraźna nuta mięty - dająca odrobinę stonowanego chłodu. Uwielbiam te połączenie!
Jeśli - tak jak ja - uwielbiasz czekoladki After Eight to pokochasz ten zapach!

Do świec Yankee Candle mam kilka zarzutów, jednak ten zapach powoduje, że na moment o nich zapominam i je wybaczam.
Oba słoiki kupiłam w sklepie GALERIA55, który w swojej ofercie ma nie tylko YC.

Post nie powstał w ramach jakiejkolwiek współpracy.

16 komentarzy:

  1. Czuję, że zapach by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam pewności czy to byłby mój zapach, ale myślę, że mogłabym zaryzykować i przede wszystkim powąchać i wtedy podjąć decyzję o zakupie. Niewiele jest zapachów YC któr kupiłabym w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę najpierw obwąchać, ale czasem warto zaryzykować :)

      Usuń
  3. To mnie teraz nakręciłaś na ten zapach. Muszę go koniecznie powąchać :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opisałaś go tak, że pomyślałam, że może jednak mi się podoba? Ale pamiętam, że to chyba nie moja bajka, choć nie paliłam tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz choć wosk w zapasach to warto zaryzykować! ;)

      Usuń
  5. Ja nie lubię zimy... w mieście, za to takie zapachy zawsze i wszędzie! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak ten zapach jest boski <3

    OdpowiedzUsuń
  7. widę że bardzo polubiłaś ten zapach, co do Galerii 55 to szkoda że już nie można stacjonarnie kupować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kilka wosków i małą świecę - to mój hit na zimę :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger