1/12/2015

Potłuczony słoik świecy? To nie problem!

Mimo bardzo dobrego zabezpieczania folią świeca nie przetrwała transportu. Pani Agnieszka z KiA Candles natychmiastowo zaproponowała wysłanie nowej, jednak stwierdziłam, że nie ma potrzeby, gdyż przy okazji tej zaprezentuję na blogu jak taki przypadek naprawić.


Potrzebne będą - pusty słoik po świecy (choć słyszałam, że i po niektórych kawach się nadają), garnek z wodą, miska metalowa, łyżka i trochę cierpliwości.
Mi się przydał jeszcze młotek do mięsa (by rozbić do końca pęknięty słoik), ręczniki papierowe, foremki do ciastek, chusteczki nawilżane.

1. Krok pierwszy - zachowując ostrożność! - przy pomocy młotka do mięsa rozbijamy resztki słoika, by bez problemu wydobyć świecę.

2. Delikatnie ręcznikiem papierowym wytrzeć świecę z ewentualnych paprochów.

3. Mój słoik, do którego przekładałam świecę był mniejszy od samej świecy, więc zaznaczyłam sobie na niej wielkość jego otworu.

4. Nóż w dłoń! Odkroiłam boki świecy (ale ich nie wyrzuciłam!) i włożyłam świecę do nowego słoika.

5. Odkrojoną większość świecy rozpuściłam w wodnej kąpieli.

6. Delikatnie - metodą "po łyżce" - wlałam roztopiony wosk w wolną szczelinę pomiędzy świecą a brzegiem słoika.

7. Zrównałam z linią świecy plus do tego ok. 1mm powyżej.

8. Wszelkie zabrudzenia ze słoika najlepiej usuwa mi się nawilżonymi chusteczkami.

9. Wosk dość szybko zastyga i mamy gotową świecę!


Trochę nieprzełożonej świecy mi zostało - kawałek trafi do pirelki, a z reszty zrobiłam zapachowe woski. Do ich zrobienia wykorzystałam foremki do ciastek. Nierozpuszczonymi kawałkami wyłożyłam na dnie, a na to wlałam pozostały rozpuszczony wosk. A i jeden zrobiłam w opakowaniu po wosku z Kringle Candle. Zostawiłam do zastygnięcia i gotowe.



Jak widać powyżej stłuczona świeca to żaden problem! A nowa już roznosi swój aromat po mieszkaniu. Ciekawi zapachu?  Recenzja niebawem.

48 komentarzy:

  1. Super pomysł. gratuluję i dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta fota z młotkiem - mistrz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł! Mam świece tej marki i uważam, że są genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. a czy ta miska co w niej rozpuszczałaś nadaje się potem do używania i jedzenia z niej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. domyła się dobrze w ciepłej wodzie z płynem do naczyń, więc sądzę, że jedząc z niej raczej się nie otruję ;)
      choć mało kiedy coś z niej jem... chyba nawet wcale...

      Usuń
    2. no niby tak skoro się domyło... ale czytałam, że ludzie przeznaczają sobie specjalny garnek tylko do topienia świec :D ale to już ktoś musi dużo tego robić :)

      Usuń
  5. Faktycznie genialny, łatwy i prosty sposób! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Pokazalas,ze zawsze można sobie poradzić, nie trzeba kupowac nowej :) Gratulacje zaradnosci :)

    Pozdrawiam.
    Www.test-it.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. No ciekawa byłam, jak rozwiązałaś ten problem i wyszło idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny sposób na uratowanie świecy!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kapitalny pomysł, chodzi za mną od jakiegoś czasu i aż mam ochotę zrobić taki zabieg :D
    Super Ci to wyszło, a za kawałek wosku na wypróbowanie serdecznie Ci dziękuję Kochana !!!! :)
    Niezmiernie mi miło..ja dla Ciebie już trzymam Kringle Petals od Water. Niedługo się widzimy ! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, super pomysł :) Dzięki, będę pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł świetny :D I ile rzeczy dodatkowych jeszcze zrobiłaś :D Tylko niestety jakby mnie spotkało coś takiego, to nie miałabym do czego tego wlać, bo nie mam żadnych takich słoiczków ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieźle rozwiązałaś problem - gratuluję kreatywności :]

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda nawet lepiej niż oryginalna :D

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny sposób:)) choć palę woski to kto wie czy nie przyda mi sie Twój patent:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Super pomysł! :) Pewnie bym na to nie wpadła i paliła świecę bez słoja.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnio kupiłam cynamonowa stłuczkę omnomomnom! I tez transportowalam tylko całość rozpuscilam prawie bo nie miałam siły tego kroic : p

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo edukacyjny wpis, człowiek się zawsze czegoś nowego nauczy. Pewnie taka operacja trwa kilka godzin, ale efekt niesamowity. Świeca jak nowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. ojej, ale świetnie! nigdy bym na to nie wpadła :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem pod wrażeniem Twojej pomysłowości, rzadko która porada tak się przydaje!

    OdpowiedzUsuń
  20. szczerze,bym nie wpadła na takie wyjście z sytuacji :)
    teraz za to masz świecę i woski :D

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny sposób, świeca wygląda jak nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Swietnie sobie poradziłaś świeca to nie problem, fakt.
    Fajne te świece we foremkach, tylko niech nikt się nie pomyli, że to ser :D

    OdpowiedzUsuń
  23. No brawo Kochana! Potrzeba matką wynalazków :) Mam nadzieje, że mi się nigdy nie roztłucze, ale jeśli nawet to... już wiem co zrobić, dzięki Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super :) Ta malutkie są mega urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super pomysl :)
    Czasem nawet fajnie wyciagnac swiece jesli nam sie sloiczek nie podoba i przelozyc do jakiegos co bedzie nam odpowiadal :)
    Swietny Post :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Pewnie, że to nie problem, jak człowiek chce, to ze wszystkim sobie poradzi :) Inna sprawa, że jakbym miała możliwość wymiany, to pewnie zdecydowałabym się na skorzystanie z tej opcji, zamiast bawić się samemu :) Super wymyśliłaś z wykorzystaniem foremek do ciastek na wyrobienie wosków! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale spryciulka z Ciebie kreatywna :) Super pomysł i wykonanie, Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze wiedzieć co zrobić w takiej sytuacji! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny pomysł! Super to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny pomysł, nie wpadłabym na coś takiego :) Wygląda jak nowa :)
    Zapraszam do siebie :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  31. super pomysł, w zyciu bywa róznie, grunt to umieć sobie pomóc :D Jestes kreatywna! ;* Zwykły człowiek zalamał by rece i się uzalał. I takie osoby jak Ty cenie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudownie CI to wyszło, ale ja juz pewnie tak bym się zezłościła za ten słoik, że wyrzuciłabym tą świece :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny pomysł. Ja bym pewnie na to nie wpadła.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ah sryciula, poradziła sobie. Fajny pomysł- ale mam nadzieje ze nie trafi mi sie stluczona świeca ;) bo trochę z tym zabawy...

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger