2/09/2014

Maybelline Dream Pure BB

Kiedy pokazałam go w ulubieńcach listopada kilka z Was prosiło o jego recenzję. Długo się do tego zabierałam i już zbliża się ku końcowi, więc to najlepszy moment by opowiedzieć o nim kilka zdań.


Opakowanie:

Maybelline Dream Pure BB znajduje się w 30ml tubce, dość miękkiej, zakręcanej plastikowym korkiem, na którym swobodnie można krem postawić, by spływał ku dołowi.
Kolorystyka opakowania bardzo mi się podoba - jasny beż, biel i jasny turkus.


Informacje od producenta:

DREAM PURE BB
BB z kwasem salicylowym.
Również do cery z niedoskonałościami.
Dla naturalnego i zdrowego wyglądu skóry.

1. Zamaskowanie niedoskonałości
2. Mniej widoczne pory
3. Wyrównanie kolorytu.
4. Dopasowanie do odcienia skóry.
5. Zredukowanie zaczerwienienia.
6. Zawiera filtr SPF 15
7. Nawilża i ujednolica.
8. Bez tłustych olejków.

Sposób użycia:
Nałożyć cienką warstwę na skórę. W zależności od potrzeby skóry aplikuj z lub bez kremu nawilżającego.


Czas na moje rozliczenie 8 właściwości kremu.


1. Zamaskowanie niedoskonałości.

Zacznę od tego, że nigdy po kremie BB nie spodziewam się pełnego krycia. Dla mnie jest to bardziej krem tonujący niż podkład czy korektor. I tego oczekuję - by nie był zbyt ciężkim, zbyt kryjącym. Ma być delikatniejszym, lżejszym odpowiednikiem podkładu.
I Maybelline Dream Pure BB taki jest - niedoskonałości są mniej widoczne, ale nie mogę mówić o pełnym zamaskowaniu. Dla mnie wystarczające.

2. Mniej widoczne pory.

Nie mam z tym mocnego problemu - jedynie w rejonie nosa są bardziej widoczne. A ten BB rzeczywiście lekko je ukrywa.

3. Wyrównanie kolorytu.

Tego najbardziej od BB oczekuje i to od Maybelline Dream Pure BB otrzymałam.  Nie chciałam efektu maski, nie chciałam mieć jednego koloru na twarzy. Chciałam by kolor był naturalny, zdrowszy i taki jest.

4. Dopasowanie do odcienia skóry.

Powyższy BB posiadam w odcieniu Medium i gdy zobaczyłam go po raz pierwszy stwierdziłam, że będzie dla mnie za ciemny. O jakże się myliłam! Jest idealny! Nie zrobił ze mnie mulatki, jedynie delikatnie musnął słońcem.

5. Zredukowanie zaczerwienienia.

Kto mnie zna, albo kto czytał trochę mojego bloga ten wie, że czerwone policzki to moja zmora. Nienawidzę ich. Ten BB sprawił, że mogłam o nich choć trochę zapomnieć. Oczywiście nie całkiem, ale redukcja zaczerwienienia była znaczna i za to padam temu BB do stóp.

6. Zawiera filtr SPF 15.

Tego "naocznie" sprawdzić nie mogę -pozostaje zaufać producentowi. Tak czy inaczej każde filtry w kosmetykach do twarzy są u mnie mile widziane.

7. Nawilża i ujednolica.

BB zawsze nakładam na wcześniej nałożony krem do twarzy, więc w kwestii nawilżenia niewiele powiem. Mam suchą skórę i bez kremu do twarzy nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Ten BB nie kolidował z żadnym z kremów z jakim miałam okazję go stosować.
W kwestii ujednolicenia - patrz pkt. 1,3,4

8. Bez tłustych olejków.

I chwała mu za to!




BB ma zapach delikatnie pudrowy, przyjemny. Konsystencja również mi odpowiada, bardzo ładnie się rozsmarowuje, nie tworzy smug. Nakładałam go i palcami i gąbeczkami Ebelin i BeautyBlender i za każdym razem nie miałam problemów by równomiernie go nałożyć na twarz.



Podsumowując:

Był moim ulubieńcem nie tylko listopada, ale również grudnia i stycznia, a nawet kawałka lutego. Niestety niebawem skończy swój żywot i trafi do denkowego koszyka. Lubię poznawać coraz to nowe kosmetyki, ale coś mi się zdaje, że do tego na pewno jeszcze wrócę nie raz.
Dostępny m.in. w Rossmannie w cenie ok. 20zł

                                                                                                    Monika

102 komentarze:

  1. ja na razie zrezygnowałam z kremów BB, może w okresie letnim do nich powrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda tylko, że ma tak mało odcieni do wyboru ;(( ale brzmi naprawdę zachęcająco więc może skuszę się na najjaśniejszą wersję ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten BB i również bardzo przypadł mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez mam problem z pękającymi naczynkami na twarzy,tyle, ze cerę bardzo bardzo jasną , ciekawe czy dopasowałabym odcień dla siebie ;muszę zerknąć w Rossmanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam bardzo jasną - dlatego obawiałam się najpierw tego odcienia - jak widać niepotrzebnie :)

      Usuń
  5. Ja dopiero zaczęłam moją przygodę z kremami BB. Mam aktualnie z Rimmela, który nawet lubię i z Garniera, którego nienawidzę, ale swoją recenzją mnie zachęciłaś, tym bardziej że bardzo lubię podkłady Maybelline, więc może i ten krem byłby dla mnie;) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimmela miałam miniaturkę - ale nie przypasował mi, był za ciężki :/

      Usuń
  6. A nie ciemnieje ci na skórze? Ja chciałam kiedyś kupić, ale koleżanki mi odradziły mówiąc że robi ciemne plamy na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam by ciemniał. Mam jasną cerę, więc szybko bym widziała gdyby tak było :)

      Usuń
    2. Mi robił plamy na twarzy po koło dwóch godzinach od nałożenia na twarz:-\

      Usuń
  7. Ciekawe jak by się u mnie sprawdził. Obecnie mam BB z avonu (Anew).

    OdpowiedzUsuń
  8. cena jest bardzo przystępna :) ciekawe czy by się sprawdził u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam ;) jakoś te bb mnie nie przekonują, nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O nawet nie wiedziałam, ze nie jest taki zły szukam dobrego BB może sie skusze na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio zrezygnowałam z podkładów na rzecz kremów BB :) Wypróbuję chętnie ten od Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo kusisz, a i cena jest zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z kremów bb to mam under20 i bardzo go polubiłam. Natomiast o tym pierwszy raz czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prezentuje się przyjemnie, postaram się o nim pamiętać latem :) Teraz nie używam BB

    OdpowiedzUsuń
  15. Spisał się rewelacyjnie ;) Wszystko na plus :D

    OdpowiedzUsuń
  16. kremów BB używam głownie latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam klasyczną wersję tego kremu BB i niestety okropnie mnie zapchała, więc mam małe obawy przed wypróbowaniem tego :/

    OdpowiedzUsuń
  18. na razie mam już dosyć kremów bb co kupie to są za ciemne i beznadziejne :(

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam BB z Garniera, muszę go stosować na krem i jest zbyt lejący. Kiedy go wykończę, na pewno poszukam czegoś nowego w tym stylu bo BB mi wystarcza za cały make-up (a raczej prawie cały) :) Twój prezentuje się świetnie, tylko ten kwas salicylowy - nie zawsze jest potrzebny, a nie wiem czy w takim wypadku niepotrzebnie nie wysusza skóry...

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam go i pewnie wróce do niegoi

    OdpowiedzUsuń
  21. może kiedyś na niego się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny ma odcień, dobre ze jesteś z niego zadowolona, jak jeszcze nie używałam, ale przy kolejnych zakupach z pewnością zwrócę na niego uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. brzmi naprawdę fajnie, chociaż ostatnio jakoś w ogóle mnie nie kręcą kremy BB, może wiosną? bo brzmi sympatycznie i aż chce się próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kusisz! sięgnę na pewno po niego jak zużyje to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dużo dobrego o nim słyszałam, ale niestety ja potrzebuję krycia.. więc póki o nie dla mnie:(

    OdpowiedzUsuń
  26. od kremów bb trzymam się z daleka, moje buzia średnio je lubi

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze żadnego kremu bb nie używałam,ten jest nawet fajny z tego co piszesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobisz drożdżowca to daj znać czy ci wyszedł :)

      Usuń
  28. Nie używam kremów BB, jakoś nie do końca jestem do nich przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  29. nie miałam jeszcze żadnego kremu BB, ale moja skóra obecnie dość znacznie się przetłuszcza i nie miałyby z nią żadnych szans w kwestii utrzymania chociaż minimalnego matu... jestem ciekawa, jak sprawdzą się minerały LL :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Z BB miałam Bielendę i Nivea, zdecydowanie Nivea było lepsze, lubię BB kremy, jako bazę pod makijaż stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  31. interesujący bebik....:) Także mam już swojego ulubieńca:D

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Niestety nie jestem wielką fanką BB, zawsze mam wrażenie, że są dla mnie za ciemne. Może trafiłam akurat na złą markę, ale jestem wierna podkładom ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem - każdy ma swoje upodobania ;)

      Usuń
  33. Ja wole jednak zwykły podkład niż BB :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przetestowałam już wiele BB ale tego jeszcze nie :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam poprzednią wersję tego kremu BB ( Dream Fresh BB ) i również byłam z niego bardzo zadowolona :) Jak na typowo drogeryjny produkt spisywał się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  36. moze sprobuje chociaz bardziej mysle o powrocie do skin 79

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie te BB jakoś się nie sprawdzają, potrzebuję dużego krycia, a jak nakładam te, to mam wrażenie, że na buzi nic nie ma -.-

    OdpowiedzUsuń
  38. Chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja krem BB próbowałam tylko z Eveline i Under20 i ten pierwszy jest dla mnie zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam, planuję zakup kremu BB na azjatyckimbazarze ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. mnie jakoś przerażają ''nie azjatyckie kremy bb''.. może to jakieś dziwne uprzedzenie, ale zawsze mam wrażenie, że strasznie ciemnieją ..

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie korzystałam z tej serii, ale może czasami warto sięgnąć po coś nowego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubie kremy BB, znacznie bardziej niż podkłady, a teraz czaje się na Olay krem z odrobiną podkładu MX :)

    OdpowiedzUsuń
  44. ooo to mnie przekonałaś, muszę i ja przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Opakowanie ma świetne i działanie również mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja koleżanka go ubóstwia, ja nie wiem, bo nie próbowałam :]

    OdpowiedzUsuń
  47. mam ten kremik i również lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Chcę go kupic ale zawsze coś mnie powstrzymuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger