1/27/2014

Mydło wszystko umyje...

ale zanim umyje kilka słów wstępu.

A dziś mowa będzie o mydle do rąk Bath & Body Works o zapachu warm vanilla sugar. Mój angielski chodzi po ścianie i stuka, czyli jest kulawy jak mucha z nogą w gipsie, ale tłumacząc nazwę mamy otrzymać zapach ciepłego cukru waniliowego.



Opakowanie:

Plastikowy, przezroczysty pojemnik i do tego pompka, która zmienia płyn (mydło) w pianę.
Przezroczystość opakowania na plus, bo widać aktualne zużycie produktu. Pompka na plus.
Grafika dobrana kolorystycznie do zapachu. W języku polskim znajdziemy jedynie 2 małe naklejki -jedna o cenie, druga o dystrybutorze i kraju produkcji (USA).


Konsystencja:

Mydło w opakowaniu jest bardzo wodniste. Stworzona przez pompkę pianka -również jest bardzo delikatna.

Kolor: 

Płyn to kolor bursztynu, ale takiego bardzo, bardzo jasnego. Pianka za to śnieżnobiała.


Zapach:

Miał być ciepły cukier waniliowy, co dla mnia automatycznie kojarzy się ze świeżo upieczoną, pyszną babką.Tego nie ma. Co prawda na początku zapach mnie oczarował, był ciepły i słodki. Niestety im dłużej mydło używam, tym zapach jest słabszy. A może tylko mój zmysł węchu do tego zapachu się przyzwyczaił? Tak być może, bo jak ktoś nowy mył nim ręce, to zapach chwalił.

Skład:

Water (Aqua, Eau), Sodium Laureth Sulfate,  Fragrance (Parfum), PPG-1-PEG-9 Lauryl Glycol Ether, Disodium Laureth Sulfosuccinate,  Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract, Olea Europaea (Olive) Fruit Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Fruit Extract, Honey Extract (Mel, Extrait de Miel), Sodium Chloride, Glycerin, Cocamidopropylamine Oxide, Hydroxyethyl Urea, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Propylene Glycol, Triethylene Glycol, Tetrasodium EDTA, Butylene Glycol, Citric Acid, Benzophenone-4,  Sodium Hydroxide, Benzyl Alcohol,  Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Yellow 5 (CI 19140), Red 33 (CI 17200), Blue 1 (CI 42090)

Działanie:

Zaczęłam sucharem o musze i jej zagipsowanej nodze nie na darmo - bowiem sucharów to nie koniec. Niestety - mydło strasznie wysusza dłonie. Po umyciu bez kremu do rąk się nie da przetrwać bez uczucia dyskomfortu.
Ale ma też plusa - to mydło wszystko umyje -dosłownie! A najlepiej się sprawdza gdy np. robiłam swatche podkładów czy szminek na rękach. Jedna pompka, jedna pianka, szuru szuru i czyściutko.
Jajo Ebelin czy Beautyblender tez dobrze wymywa. I pędzle w nim "prałam".


Wydajność:

Tu też niestety minus. Mydło schodzi jak woda (helołłł a czegoż Ty się wiejska dziewucho spodziewała po wodnistej konsystencji??? )

Cena:

29zł za 259ml

Podsumowując:

Mydło do rąk Bath & Body Works o zapachu warm vanilla sugar posiada wiele wad -m.in. wysuszanie, wydajność, cena. Ale też ma zalety (skuteczność, zapach, ciekawa forma).
I wiecie co? Z czystej ciekawości mam ochotę wypróbować inne mydełka w piance BBW, być może inne wersje zapachowe nie powodują wysuszenia??? Zwłaszcza przy jakiejś ciekawej promocji. Tylko żeby jeszcze sklep Bath&Body Works był w Trójmieście.

Opisane mydełko otrzymałam na spotkaniu blogerów od firmy Bath&Body Works Polska.

https://www.facebook.com/bathandbodyworkspolska?fref=ts


A Wy? Znacie mydełka w pianie Bath&Body Works? Polecicie jakąś wersję zapachową?

                                                                                              Monika

73 komentarze:

  1. Jeśli wysusza to raczej się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie mam ochotę porównać, bo może tylko ta wersja wysusza...

      Usuń
  2. trochę za drogo jak na taką wydajność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ceny BBW nie należą do najniższych :/

      Usuń
  3. Szkoda że wsusza. Opakowanie mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mydełka niestety trochę wysuszają, ale i tak je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to mydełko, ale w wersji jabłkowej - pachnie nieziemsko ;) Szkoda tylko, że cena jest taka wysoka (za wysuszenie nie mam zamiaru tyle płacić) no i oczywiście ta dostępność ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Za mydło tyle pieniędzy? Chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. wątpie żebym sie skusiła za drogo i nielubie jak mam wysuszone ręce :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję cytrynową. Jej zapach był średni, jednak działanie - bez zarzutu :) Na moje szczęście ( nieszczęście? ) do Warszawy mam dość daleko, więc w najbliższym czasie nie zakupię kolejnego mydełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie wszystkie wysuszają... :)

      Usuń
  9. troszke za drogi jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam ich mydełek, ale nie lubię takich, które wysuszają dłonie, tym nie mniej chcę wypróbować, by się przekonać czy mi posłuży, czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nasza babska ciekawość wygrywa :D

      Usuń
  11. Cóż za oryginalna scenografia :) Przesuszanie go u mnie skreśla :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm mieszane uczucia mam co do niego :D Z jednej strony skoro wysusza powinien zniechęcić, jednak jego skuteczność w myciu, zapach zachęcają ;D Zawsze można pokremować łapki i testować kolejne :D Heh Uśmiałam się z tych "sucharów" :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam ich mydeł w piance - zaczynam właśnie testowanie ich mydełka o zapachu lawendy - zobaczymy jak się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dobrze jak mydełko tak wysusza. Szkoda, bo mimo całego tego zapachu i ciekawe formy, nie przekonuje mnie. Aczkolwiek, może rzeczywiście inne zapachy poradzą sobie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słyszałam właśnie ze te mydelko wysuszaja dłonie to zdecydowanie nie dla mnie poza tym jeśli mam płacić za wysuszacza tyle to chyba jednak wole mydło glicerynowe w kostce lub hmmm może mydło Dove ;) ale Kochana rzecz gustu ważne ze dobrze pierze pedzle

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też tak mam, że szybko przyzwyczajam się do zapachów. Jak myję się czymś nowym, to zachwycam się zapachem, a jak jestem pod koniec opakowania, to już nawet na ten zapach nie zwracam uwagi

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro wysusza, to raczej niestety się nie skuszę, tym bardziej, że cena też nie jest najniższa :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam właśnie, że mydełka z B&BW bardzo wysuszają, choć i tak bym chętnie jakieś spróbowała dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie miałam,
    ale faktycznie - produkt wydaje się być ciekawy, tylko ta cena...

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Upieczona babka mnie kusi, ale jak wysusza, to nie ma co ryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozbawiło mnie Twoje porównanie dotyczące angielskiego :D jeśli wysusza, to się nie skuszę, ale zapach brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. szczerze? nie skusiłabym się.. nie dosc, ze moje dlonie sa suche to na co dodatkowo mi je wysuszac bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. no taka moda na BBW panuje:D Mnie ciekawi zapach, to mój faworyt na zimę: sodko i ciepło;)

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam jeden żel antybakteryjny do rąk od B&BW i bardzo go lubię ale nie mam parcia na produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja polubiłam balsamy, ale o tym niebawem ;)

      Usuń
  25. Nie znam tych mydelek, ale mnie nie kusza, lubie sie z mydlami z Carex, sa super wydajne, maja ladne zapachy, nie wysuszaja, sa tanie i antybakteryjne

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda troszkę że wydajność nie idzie w parze z ceną, szkoda również że wysusza dłonie, ale muszę przyznać że ten zapach kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie chyba przeraziła cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety -nie należy ona do przyjemnych :/

      Usuń
  28. Cena niestety pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak wysuszanie. Ale chęć testowania kosmetyków B&BW mimo wszystko jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam już przesuszone dłonie teraz zimą, nie większe przesuszenie bym się nie pisała ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. A tak głośno jest o tych mydłach,same achy i ochy słyszałam,a tu proszę jaki zonk

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że wysusza, ja mam jedno w zapasach, ciekawe jak się sprawdzi. Ja zawsze w BBW kupuję tylko podczas promocji ;p
    A jak byś chciała to ja mogę pomóc w zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O nie, to nie dla mnie.. Z uporem maniaka stosuję zawsze krem po umyciu, czasem się zapomnę i skórki po takim wysuszającym mydle są okropne :(

    OdpowiedzUsuń
  33. zapach kusi ale cena niestety odstrasza

    OdpowiedzUsuń
  34. nie dość że drogi to jeszcze mało wydajny... hehhh....
    podoba mi się Twoja recenzja łatwo można znaleźć interesujące szczegóły.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger