12/02/2013

Demakijaż z Marion

Na co dzień nie maluję się zbyt mocno. Krem BB lub podkład, błyszczyk na usta i czasem tusz do rzęs. Zdarzają się oczywiście dni, gdy mam ochotę by ten makijaż był bardziej widoczny, jednak nadal nie jest to nic mocnego. A gdy nikt nie widzi eksperymentuję...

Nie ważne jednak czy jest to wersja minimalistyczna, czy też makijażowa wariacja, to zawsze muszę wieczorem zmyć go do ostatniej kropki. Tak już mam. Powiedziałabym nawet, że to taka moja mała obsesja.

Płyny micelarne, płyny do demakijażu, mleczka, toniki, chusteczki - oto moi mali pomocnicy.

Dziś przedstawię Wam dwa kosmetyki Marion, które miałam okazję przetestować w ramach współpracy z firmą Marion Kosmetyki.





          Chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi. Ekstrakt z bławatka i prowitamina B5


Jasnobłękitne opakowanie zawiera 25szt. chusteczek.

Zamknięcie stanowi samoprzylepna taśma. Zawsze boję się, że taka taśma nie będzie się dobrze kleiła,gdy kilkakrotnie ostanie odklejona i zaklejona, ale tu nie mam tego problemu - taśma zamyka się szczelnie.


Bardzo cieszy mnie fakt, że chusteczki wyjmuje sie tak, że z opakowania wychodzi tylko jedna i nie "ciągnie" ona kolejnej na zewnątrz. Zawsze mnie irytuje potem wpychanie chusteczek znów do środka, po to by szczelnie zamknąć opakowanie. Ot taki mój kaprys.
Nie mniej jednak - to kolejny plus dla tych chusteczek.


Same chusteczki nie są mocno nasączone, nawet na początku obawiałam się, że nie dadzą sobie rady z demakijażem, ale moje obawy były bezpodstawne. Tyle płynu, ile są nasączone w zupełności wystarcza.

Zapach chusteczek jest delikatny i słodki. Całkiem przyjemny.
W trakcie ich używania nie zauważyłam żadnego podrażnienia, szczypania czy innych negatywnych reakcji. Oczy też nie szczypały.

Jak spisują się w praktyce? Pokaże Wam na przykładzie czterech kosmetyków:
(od lewej)
- Rimmel Apocalips 501 Stellar
- Pierre Rene Loose eye shadow stars
- Clinique high impact mascara
- AVON - Ultra Colour Bery Bery Nice


Po przyłożeniu chusteczki na ok 5 sekund:


Pierwsze przetarcie:

Drugie:

Jak widać powyżej chusteczki radzą sobie całkiem dobrze. Kiedy robię nimi demakijaż twarzy rozkładam całość i przykładam tak jak maseczkę starając się lekko docisnąć i zostawiam na kilka sekund. Dopiero potem zabieram się do wycierania makijażu.

Cena chusteczek to 3,75zł

Podsumowując te chusteczki to bardzo dobre rozwiązanie np. na podróż, idealnie sprawdza się również do przetarcia dłoni. Za taka cenę otrzymujemy całkiem przyzwoity produkt do demakijażu.

Ja na pewno mam ochotę na kolejne opakowania!

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czas na drugiego bohatera dzisiejszego posta!

Płyn micelarny do oczyszczania oraz demakijażu twarzy i oczu. Kwas hialuronowy i ekstrakt z hibiskusa



Opakowanie to plastikowa butelka o pojemności 120ml. Butelka jest przezroczysta, dzięki czemu mamy podgląd na to ile kosmetyku nam jeszcze pozostało.


Pod różową zakrętką znajduje się najzwyklejszy w świecie dozownik. Pewnie większość wolała by pompkę, lub dozownik typu klik, jednak mi on nie przeszkadza.
Choć na początku zdarzyło mi się wylać zbyt dużo płynu.



Zapach płynu jest fantastyczny! Kwiatowy, niezbyt mocny, ale też dość wyraźny.
Płyn przeznaczony jest do skóry normalnej i wrażliwej. Może być stosowany dla osób o wrażliwych oczach, jak i dla osób noszących szkła kontaktowe.

I tak jak zapewnia producent - nie ma mowy o jakichkolwiek podrażnieniach czy szczypaniu. Jest delikatny dla cery, ale skuteczny przy demakijażu.

W praktyce - znów przy użyciu tych samych kosmetyków, które użyłam w przypadku chusteczek.

Pierwsze przetarcie:

Jak widać tylko Apocalips stawił mu lekki opór


 Przy drugim przetarciu wszystko zmyte.

Podczas demakijażu nasączone płatki przykładam na chwile do oczu dając czas płynowi na rozpuszczenie kosmetyków.
Po demakijażu skóra jest gładka i nawilżona, co bardzo mi się podoba. Nie ma żadnego uczucia napięcia czy wysuszenia.

Cena tego płynu to ok.5zł

Podsumowując - płyn ten stal się moim absolutnym ulubieńcem w kwestii demakijażu. Zdeklasował biedronkowy BeBeauty bez porównania. Szczerze polecam.

Dziekuje firmie Marion Kosmetyki za możliwość przetestowania tych kosmetyków. Już teraz wiem, że powrócę do nich nie raz.
http://marionkosmetyki.pl/

                                                                                               Monika

50 komentarzy:

  1. chusteczki lubię, płyn trochę mniej

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł na test! :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. zawsze chciałam mieć chusteczki do demakijażu, a te są godne uwagi z tego co widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusteczki wyglądają bardzo fajnie ;) Lubię mieć takie ze sobą np. w podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusteczki u mnie średnio sobie radziły, ale za to z płynu byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam, chociaż chusteczki używam tylko na wyjazdy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam te chusteczki, tylko wersje w różowym opakowaniu i szczerze to nie pamiętam zbytnio jak się sprawowały ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować oba kosmetyki, wydają się być super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam jeszcze okazji używać. chusteczki wydają się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. te chusteczki bym chciała, przydałyby mi się takie

    OdpowiedzUsuń
  11. Oba zapowiadają się całkiem przyzwoicie. Chusteczki masz rację, świetne w podróż jak równiez np. na basen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! na basen również są dobrą opcją :)

      Usuń
  12. O płynie słyszałam zbyt duzo różnych w tym chyba większośc niepochlebnych opini, ale chusteczki to fajna sprawa, zwłaszcza w podróży lub kiedy u kogoś nocujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja płyn bardzo lubię, ale wiadomo -każdy ma swoje upodobania :)

      Usuń
  13. Nie są złe te chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super sobie radzą! Jednak ja jestem bardziej za chusteczkami :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgodzę się, chusteczki bardzo dobre na wyjazd! a w płynie przeszkadzałaby mi zakrętka, bo Ziaja ma taką samą i do szału mnie doprowadzała :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba czas kupić sobie coś dobrego do demakijażu, nienawidzę zmywania! :P

    OdpowiedzUsuń
  17. używam te produkty i nawet się z nimi lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam nigdy chusteczek do demakijażu, ale musze przyznać, że radzą sobie całkiem nieźle ...

    OdpowiedzUsuń
  19. oo chusteczki to mm interesujące

    OdpowiedzUsuń
  20. takich chusteczek jeszcze nie miałam a kuszą mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. perfekcyjnie oczyszcza...rewelacja..u mnie będzie niezastapiony !

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo Marion <3 właśnie poluję na kilka produktów od nich :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Chusteczki bardzo interesujące !! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tylko maseczki do twarzo owej firmy. Do chusteczek do demakijażu jakoś nie mogę się przekonać. Kiedyś miałam jedne z Bourjois i średnio się spisywały :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kończy mi się właśnie mała Bioderma, niedawno wykończyłam płyn micelarny z L'Oreala i chętnie wypróbowałabym jakiegoś nowego płynu do demakijażu, jeśli znajdę ten to pewnie go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na Bioderme właśnie czekam, ale ten z Marion polecam! :)

      Usuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger