11/11/2013

AVON Rewitalizujące ampułki do twarzy z chińskim żeń-szeniem

Do napisania tego posta podchodzę po raz "endziesty". Ten weekend jakoś wyjątkowo pozbawił mnie weny twórczej. Za co bym się nie zabrała - to idzie w żółwim tempie.

Kiedy otrzymałam paczkę od AVON i zobaczyłam te małe buteleczki z jednej strony byłam zadowolona, bo nigdy takich nie stosowałam, a z drugiej strony myślałam jak takie maleństwa mają wpłynąć na moją pielęgnację.

Od producenta:
Nowa energizująca linia do pielęgnacji twarzy z chińskim żeń-szeniem. Żeń-szeń jest uznany za króla ziół i od tysięcy lat stosowany w tradycyjnej medycynie jako doskonały środek uzdrawiający. W pielęgnacji skóry wykorzystywane są jego wyjątkowe właściwości energizujące i rewitalizujące.





Cztery ampułki -każda o pojemności 2ml- znajdują się w małym pudełeczku. Każda ampułka to mała, szklana buteleczka zamknięta szczelnie plastikowym korkiem.

Sposób użycia:
Stosować jedną ampułkę dziennie. Nałożyć połowę rano i drugą połowę wieczorem. Nastepnie nałożyć krem nawilżający.

Skład:

Kosmetyk ma postać lekko przezroczystego płynu, zapach określiłabym jako orzeźwiający. Delikatnie pachnie męskimi perfumami, co na początku trochę mnie zdziwiło, jednak jest to zapach przyjemny.


Stosowałam ampułki wedle zaleceń - połowę rano, drugą połowę wieczorem. Pierwszego dnia moja skóra chłonęła kosmetyk niczym gąbka, dosłownie czułam jak kosmetyk wnika w twarz. Dziwne uczucie. Każdego kolejnego dnia zawartość buteleczek wchłaniała się coraz wolniej, tak, że czwartego dnia spokojnie mogłabym podzielić ampułkę na 3 aplikacje, jednak tego nie zrobiłam.
Widać skóra sama dozowała sobie tempo w jakim przyjmowała składniki kosmetyku.

Po aplikacji nie czułam żadnego efektu ściągnięcia czy wysuszenia -wręcz przeciwnie - skóra była nawilżona, odżywiona i przyjemnie chłodna.  U mnie zawsze największą zmorą są zaczerwienione policzki - po aplikacji te zaczerwienienia stały się mniejsze - wiadomo, nie zniknęły całkowicie, ale były wyraźnie załagodzone.



Nigdzie nie znalazłam informacji jak często stosować taką kurację, ale myślę, że teraz ponurą jesienią takie odżywienie skóry jest dobrodziejstwem.
Ja na pewno jeszcze się na nią skuszę!


Ampułki dostępne w sklepie Avon KLIK, lub też u konsultantek w cenie regularnej 30zł, jednak jak wiemy Avon często ma różnego rodzaje promocje, więc warto przy okazji promocji na ampułki się skusić.
https://www.facebook.com/AvonPolska?fref=ts
Kosmetyk dostałam w ramach współpracy z firmą Avon, jednak fakt otrzymania go za darmo nie wpłynął na moja opinię.

                                                                                        Monika

36 komentarzy:

  1. MIałam i były okropne :( Na 2 miejscu w składzie jest wysuszajacy alkohol. Ampułki wyszuszyły mi twarz i nigdy przenigdy do nich nie wrócę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj :(
      U mnie sprawdziły się znakomicie -mimo mojej suchej skóry nie było dodatkowego wysuszenia -wręcz przeciwnie. No ale już tak z kosmetykami bywa -jednym odpowiadają, drugim nie :/

      Usuń
  2. Nie miałam takich na swoim wyposażeniu :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Kosmetyki Avon mnie kuszą i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam takich ampułek. Jednak bałabym się, że by zapchały moje pory skórne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obawa przed każdym nowym kosmetykiem jest

      Usuń
  5. nie używałam ale zawsze lubię próbować nowe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają bardzo zachęcająco, a i działanie, z tego co piszesz, całkiem dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz spotykam się z tymi ampułkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam je kiedyś. Podzieliłam się nimi z mamą. Byłyśmy zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam że AVON ma taki produkt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! Ciesze się, że mogłam Cię o tym poinformować :D

      Usuń
  10. uwielbiam kosmetyki avon z planet spa :) ale tego jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ampułki wyglądają fajnie ale na linie do pielęgnacji twarzy Avon mam takie uczulenie że niczego już się nie podejmę :(
    A szkoda ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. może się na nie skuszę ;)
    głownie ciekawi mnie to uczucie wchłaniania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. dawno już nie zaglądałam do katalogu avon :) ampułki wydają się być ciekawe, ale moja skóra nie przepada za takimi kuracjami. niemniej pomyślę o zakupie dla mojej mamy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. Byłam ciekawa tych ampułek, fajna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Akurat z tymi ampułkami spotykam się pierwszy raz, ale są całkiem ciekawe jak na Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię próbować nowości, tych ampułek jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak widzę, że jednym z głównych składników jest alkohol denat, to odstrasza mnie to strasznie. Jednakże nigdy nie odmawiam testowania nowości, bo może akurat znajdę jakiś kosmetyk idealny dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam wersję sake i ryż i były świetne, choć u mnie akurat jedna ampułka już od początku starczała na trzy zastosowania. Bardzo podoba mi się ich konsystencja i zapach :)

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.

Copyright © 2014 Mix Of Life... , Blogger