piątek, 16 czerwca 2017

NIVEA Olejek w balsamie. Kwiat wiśni.

Próbowałyście kiedyś przypomnieć sobie wszystkie balsamy do ciała, jakie miałyście okazję wypróbować? Pamiętacie ich właściwości? Ich zapach? Konsystencję?
Czy wśród nich znalazł się taki, który pozytywnie zapadł w waszej pamięci? Taki bez skazy, bez nawet najmniejszej wady?
Ja śmiało mogę stwierdzić, że takowym, który polecę wybudzona w środku nocy, jest NIVEA Olejek w balsamie, wersja Kwiat wiśni i olejek jojoba.


wtorek, 6 czerwca 2017

5 absurdów Poczty Polskiej, których doświadczyłam osobiście

Choć na moim blogu w większości dominują tematy kosmetyczne, to zakładając go dałam sobie furtkę by pojawiały się również wpisy z innej tematyki. Nazwa "mix of LIFE" zobowiązuje.
Dziś opowiem Wam o absurdach w funkcjonowaniu Poczty Polskiej, jakich sama doświadczyłam.


niedziela, 4 czerwca 2017

Wygraj pudło pełne kosmetyków!

Witajcie. Dziś post krótki, ale przez wielu bardzo lubiany - czas na rozdanie!

Postanowiłam się z Wami podzielić kosmetykami i mam nadzieję, że znajdę się chętni na ich otrzymanie. Zasady będą bardzo proste. Nie musisz posiadać bloga, nie będę wyczekiwała potem recenzji. Musisz tylko wziąć udział (zgodnie z poniższym regulaminem) i liczyć na trochę szczęścia!


czwartek, 1 czerwca 2017

Meet Beauty 2017. Relacja bez ściemy.


Weekend pod znakiem Meet Beauty Conference na długo zostanie w mojej pamięci. Dlaczego? Już spieszę Wam wszystko opisać. Postaram się krótko - bez zbędnych ceregieli, których stanowczo nie lubię.

Źródło: https://www.facebook.com/meetbeautyconference/
Moja podróż zaczęła się w sobotę. Pobudka o 2, autobus na dworzec o 4, by o 5:34 ruszyć w stronę Warszawy. Miałam dobrego kompana - DOROTA dziękuję za dotrzymanie towarzystwa itp.
Do stolicy dotarłyśmy z małym opóźnieniem, więc biegiem - i trochę na oślep - leciałyśmy w kierunku odjazdu autobusu.
Konferencja Meet Beauty w tym roku odbyła się w PTAK EXPO w Nadarzynie i połączona była z Targami Beauty Days.
Długa kolejka do rejestracji - na szczęście do stolika, do którego przypisane było moje nazwisko, stało tylko kilka osób. Lista obecności, opaski na ręce i fruuu - zaczynamy!