wtorek, 17 stycznia 2017

Pachnący dom. Price's Candle Bamboo Orchid

Czas na nowy (stary?) cykl postów na moim blogu - będzie o zapachach, którymi otulam swoje mieszkanie. O świecach, woskach i tym podobnych "umilaczy", które goszczą u nas nie tylko w mroźne zimowe wieczory.
O mojej miłości do świec i wosków zapachowych mogłabym pisać poematy, żadna jednak ze mnie Szymborska, więc moje spostrzeżenia będą raczej bardziej przyziemne. Postaram się opowiedzieć co nieco o aromatach, które miałam okazję poznać.

Co ma wspólnego dzisiejsza bohaterka ze ślubem Lady Diany i Księcia Karola? Już opowiadam!



Price's Candles jest związana z brytyjską rodziną królewską wręcz od samego początku. Wynalezienie przez właściciela firmy stearyny  (z której na początku były wytwarzane owe  świece) i wprowadzenie jej na rynek zbiegło się ze ślubem Królowej Wiktorii i Księcia Alberta. Od tamtego czasu Price's Candles posiada (po dzień dzisiejszy) tzw. Royal Warrant, który oznacza, że firma ta ma prawo dostarczać świece na wszystkie państwowe uroczystości królewskie - m.in. koronacje i śluby.
Świece Price's Candles były używane na ślubie i koronacji Księżniczki Elżbiety oraz na  ślubie Księcia Karola z Lady Dianą.

Obecnie świece Price's Candles wytwarzane są z parafiny. Cechuje je szczególna dbałość o najnowsze trendy w kwestii wizualnej, jak i staranny dobór olejków zapachowych.


Posiadam wersję świecy w szklanym słoju ze srebrną przykrywką. Uważam ten rodzaj opakowania za bardzo elegancki, zwłaszcza, że kolorową etykietkę łatwo usunąć. W pokrywce znajduje się silikonowa uszczelka dopasowana do dna słoika, która pozwala na to, by w czasie palenia świecy pokrywka stała się podstawką.


Wielkość, którą posiadam, określana jest jako średnia a jej pojemność to 425g, co daje nam na czas palenia ok. 45h. Świeca ma jeden knot, jednak nie ma problemu by wosk rozpuścił się aż do brzegów. Bardzo zaskoczył mnie fakt, że w sumie nieduży słoiczek dał tak mocną intensywność zapachu. I w dodatku w dość szybkim czasie.
W kwestii zapachu akurat tej wersji, czyli BAMBOO ORCHID, może być tyle samo zwolenników, co i przeciwników. Jest to zapach mocny, perfumowy, do złudzenia przypominający któryś z zapachów kultowego "Być może" (tylko nie wiem czy Paryż, Londyn czy Rzym).
Zanim jednak określimy go "Ciocią Krysią" dajmy mu szansę, bo naprawdę ciekawie unosi się jego aromat w pomieszczeniu.
Do wypróbowania Bamboo Orchid zdecydowanie polecam jednak na chłodne wieczory, latem będzie zbyt przytłaczający, zbyt ostry.

Świeca w tej wielkości kosztuje 59zł. Jeśli jesteście z Gdyni lub okolic to ma ją w swoim asortymencie Galeria55 w Rivierze


Czy tak ja ja lubicie świece i woski zapachowe? Jaki zapach przypadł Wam ostatnio do gustu?

12 komentarzy:

  1. kształtem nieco przypomina mi woodwicka ale knot i góra sie różnią. Ja kocham wszelkiego rodzaju taie umilacze

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam firmy, ale cena nie przemawia na jej korzyść.

    OdpowiedzUsuń
  3. samym wyglądem mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z chęcią bym ją zapaliła u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ jestem ciekawa tego zapachu :) Ładna jest ta świeca

    OdpowiedzUsuń
  6. lubie świeczki a ta dodatkowo wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wszelkie świece i woski :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach mnie ciekawi bo wszystko co z bambusem chcę mieć, a firma mnie ostatnio zastanawia, ale myślałam o wersji w dużym szklanym słoju jak YC.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię poznawać nowe zapachy, pod warunkiem, że nie są zbyt intensywne. Za to mój mąż mógłby cały czas przebywać w pomieszczeniach, gdzie palą się zapachowe świece.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.