piątek, 7 września 2012

Ciekawe testowanie i małe zakupy with Layla

Jak testować to testować.
Jakiś czas temu znalazłam w swojej skrzynce na listy ulotkę o naborze chętnych do testowania różnych produktów.
Jako, że moja ciekawość oraz gotowość bycia "królikiem doświadczalnym" jest ogromna, zapisałam się niemal od razu.
Wciągnęłam w to Laylę ----> KLIK  <-----

I dziś, śmiało ruszyłyśmy w otchłań laboratorium...
Wyglądałyśmy mniej więcej tak:


Wracając do testów - dziś trafiłyśmy na darmowy obiadek ;) Zupka grochowa, kapusta zasmażana i batoniki musli - całość smakowała, wyglądała i pachniała całkiem przyjemnie.

Czekam na kolejne testy i liczę, że trafimy tez na kosmetyki - w końcu w ankiecie pt. co chcesz testować była opcja kosmetyki :)

W drodze powrotnej zahaczyłyśmy empik - miałam do wykorzystania 3 karty podarunkowe, jednak koniec końców wydałam tylko 2. Znalazłam coś na prezent dla mojej zwariowanej siostry, której imieniny będą w październiku. Kupiłam gazetkę z MonsterHigh dla mojej bratanicy - jako dodatek do gazety był piórnik blaszany, więc mała będzie wniebowzięta :)
W sumie dla siebie kupiłam tylko tealighty - była fajna promocja jedno opakowanie 12szt. kosztowało 3,50zł. Wzięłam arbuzowe i waniliowe.



Kolejnym przystankiem w drodze do domu był Rossmann. Wstąpiłam tam głównie by odebrać wygrany żel z Bourjois, wygrany w "masówce" na rossnet.pl
Żel odebrany bez żadnych problemów. Ale dodatkowo do koszyczka wpadł szampon z babydream - ceny 2,49zł nie można było minąć obojętnie ;) oraz saszetka soli do kąpieli trawa cytrynowa i bambus - nie znam, ale chętnie wypróbuję.

Layla uraczyła mnie jeszcze czekoladkami i właśnie jedną się zajadam... Chce ktoś kawałeczek??? ;)


                                                                                                     Monika

2 komentarze:

  1. Pamiętam jak wygrałam kiedyś coś w Rossmanie i chyba przez 2 tygodnie chodziłam i głupio pytałam, czy paczka już przyszła, bo pracownice za każdym razem "nic nie wiedziały". W końcu jednak nagroda dotarła, na szczescie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz rossnet na szczęście trochę usprawnił konkursowe informacje i widać kiedy i co możemy odbierać :)
      Chociaż jeśli idzie o konkursy tam, to udało mi sie wygrać tylko ten żel i kiedyś chusteczki z Neutrogena, które mnie uczulały :/

      Usuń

Zostaw po sobie jakiś ślad - dzięki niemu łatwiej trafię do Ciebie.

Reklamy, komentarze typu "obserwujemy?" etc - na to nawet nie wysilaj klawiatury.